3 pomysły do wykorzystania AI w pracy prawnika od zaraz
Prompt engineering w pracy prawnika – od Audrey do rewolucji cyfrowej
W 1952 roku inżynierowie w Bell Labs byli dumni jak pawie, bo ich system Audrey potrafił rozpoznać cyfry wypowiadane na głos. Dziś siedzimy przed ekranami i prowadzimy z maszynami coś, co zaczyna przypominać prawdziwą rozmowę. Tylko że to nie jest zwykła rozmowa. To bardziej jak taniec, w którym musisz prowadzić, ale najpierw musisz nauczyć się kroków.
Wyobraź sobie, że do twojej kancelarii przychodzi nowy praktykant. Błyszczy entuzjazmem, ma świeżo po studiach pełną głowę wiedzy prawniczej, ale jeszcze nigdy nie trzymał w ręku prawdziwej sprawy. Co robisz? Nie mówisz mu przecież „oto sprawa, zajmij się nią” i nie wychodzisz na kawę. Siadasz z nim, tłumaczysz kontekst, określasz zakres zadania, mówisz w jakim stylu ma napisać pismo i do kogo będzie skierowane. Dopiero wtedy puszczasz go w ruch. Z modelami językowymi jest dokładnie tak samo, tylko że ten twój cyfrowy praktykant ma jedną zaletę – ma w głowie więcej wiedzy niż cała biblioteka prawnicza, i jedną wadę – nie ma absolutnie żadnego pojęcia, jak tej wiedzy użyć, dopóki mu tego nie powiesz. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Czytając branżową prasę prawniczą można odnieść wrażenie, że sztuczna inteligencja w kancelarii to głównie wyszukiwanie orzeczeń i pisanie prostych pozwów. To trochę jak mówienie, że samochód służy głównie do jeżdżenia do sklepu po chleb. Technicznie prawda, ale pomija całą resztę możliwości. Prawdziwa rewolucja dzieje się gdzie indziej, w miejscach, które na pierwszy rzut oka wydają się mniej spektakularne, ale w praktyce zjadają większość naszego czasu.
Komunikacja z klientem wzmocniona przez AI
Weźmy coś tak prozaicznego jak odpowiadanie na pytania klientów. Dzwoni klient w panice „Panie mecenasie, dostałem jakiś wyrok nakazowy z sądu, co ja mam teraz robić?”. Proste pytanie, prawda? Tylko że odpowiedź wcale nie jest taka prosta do przygotowania. Musisz to wyjaśnić tak, żeby klient zrozumiał, nie używając przy tym żargonu prawniczego, który go tylko przestraszy. Musisz podać konkretne terminy, wyjaśnić procedurę, uspokoić jeśli trzeba, ostrzec przed konsekwencjami. Takie coś zajmuje ci spokojnie piętnaście minut, czasem więcej. A teraz wyobraź sobie, że możesz oddelegować to zadanie komuś, kto zrobi to w kilka sekund, i zrobi to dobrze. Brzmi jak science fiction? To już działa, tylko trzeba wiedzieć jak to uruchomić.
Analiza materiałów procesowych nową metodą
Przyjrzyjmy się teraz tym obszarom, które media pomijają, a które w praktyce generują największe oszczędności czasu. Wspomniałem już o komunikacji z klientami – to oczywisty przykład. Ale jest coś, co pochłania jeszcze więcej czasu: analiza materiałów procesowych. Każdy prawnik zna ten moment, gdy na biurku ląduje karton z aktami sprawy. Setki, czasem tysiące stron. Zeznania świadków, opinie biegłych, korespondencja między stronami, dokumenty finansowe. Musisz przez to wszystko przebrnąć, zrobić notatki, znaleźć niespójności, zidentyfikować kluczowe fakty. To może zająć dni, tygodnie. Tradycyjnie robiłeś to z żółtym zakreślaczem w ręku, kartkując dokumenty, robiąc notatki na marginesach.
Model językowy może to zrobić w kilka minut. Ale – i to jest kluczowe „ale” – tylko jeśli wiesz jak go zainstruować. Jeśli po prostu napiszesz „przeanalizuj te akta”, dostaniesz prawdopodobnie ogólne streszczenie, które być może będzie ciekawe, ale nie będzie użyteczne. To będzie coś w stylu „sprawa dotyczy roszczenia odszkodowawczego, powód twierdzi X, pozwany twierdzi Y, świadkowie zeznali Z”. Dzięki wielkie, to i tak już wiedziałeś. Ale jeśli zmienisz podejście i powiesz „jesteś prawnikiem przygotowującym obronę pozwanego w sprawie odszkodowawczej, twoim zadaniem jest znalezienie wszelkich niespójności w zeznaniach świadków powoda, zidentyfikowanie faktów które mogą podważyć wiarygodność tych zeznań, oraz wskazanie fragmentów dokumentacji które są korzystne dla twojego klienta” – wtedy dostajesz coś zupełnie innego. Algorytm wie teraz jak filtrować informacje, na czym się skupić, co jest istotne a co można pominąć. Nagle zamiast ogólnego streszczenia masz szczegółową analizę z konkretnymi wskazówkami, cytatami, odniesieniami do stron w aktach.
Przygotowanie strategii przesłuchań świadków
I jest jeszcze jeden obszar, który osobiście uważam za najbardziej fascynujący – przygotowanie pytań do świadków i stron. To jedno z najbardziej stresujących zadań w pracy procesowej. Idziesz na rozprawę, wiesz że będziesz przesłuchiwał świadków, musisz mieć przygotowany plan. Nie możesz improwizować, bo wtedy gubisz wątek, zapominasz o kluczowych kwestiach, świadek bierze górę. Potrzebujesz listy pytań, ale nie tylko listy – potrzebujesz strategii. Musisz wiedzieć w jakiej kolejności pytać, jak reagować na różne odpowiedzi, jakie zadać pytania kontrolne w zależności od tego co usłyszysz. Przygotowanie takiego planu to godziny wertowania akt, robienia notatek, układania pytań, przewidywania odpowiedzi. A teraz wyobraź sobie, że mówisz do algorytmu „jesteś doświadczonym prawnikiem procesowym specjalizującym się w przesłuchaniach świadków, znasz wszystkie taktyki, potrafisz antycypować możliwe odpowiedzi, twoim zadaniem jest przygotowanie kompletnego planu przesłuchania świadka opartego o materiały z akt sprawy, z uwzględnieniem możliwych odpowiedzi i sugestii co do dalszych pytań”. Co dostajesz? Nie tylko listę pytań. Dostajesz pytania pogrupowane tematycznie, ponumerowane, ułożone w logicznej kolejności. I pod każdym pytaniem – przewidywane odpowiedzi i sugestie jak reagować w zależności od tego co usłyszysz. To jak mieć doświadczonego mentora, który siedzi obok i podpowiada.
O następnych zastosowaniach będziemy pisać w następnych artykułach.
Bartłomiej Kasprzyk
Adwokat, który wnosi szeroką wiedzę branżową, zwłaszcza w dziedzinie prawa, z ponad 10-letnim doświadczeniem. Jego rolą jest zapewnienie zgodności z wszystkimi przepisami dotyczącymi bezpieczeństwa, chroniąc integralność i bezpieczeństwo naszych danych.
Czy jesteś gotowy, aby podnieść swoją pracę z AI na wyższy poziom?
Zastanawiasz się, jak konkretnie wdrożyć prompt engineering w swojej praktyce prawniczej? Chcesz omówić możliwości zastosowania AI w twojej kancelarii z uwzględnieniem specyfiki prowadzonych spraw? Zapraszam do konsultacji i wymiany doświadczeń – razem możemy wypracować strategie wykorzystania modeli językowych, które realnie oszczędzą twój czas i podniosą jakość obsługi klientów. Skontaktuj się, aby porozmawiać o przyszłości prawa w erze sztucznej inteligencji.
Możesz również rozpocząć swoją przygodę z AI i promptowaniem od zapoznania się z naszą ofertą i produktem, który rozwinie Twoje umiejętności korzystania ze sztucznej inteligencji: https://mlex.pl/produkt/legaltech-pakiet-edukacyjny-ai-dla-prawnika/
FAQ (Frequently Asked Questions)
1. Czym jest prompt engineering w kontekście pracy prawniczej?
Prompt engineering w pracy prawniczej to umiejętność precyzyjnego formułowania instrukcji dla modeli językowych (LLM), aby uzyskać maksymalnie użyteczne wyniki. W przeciwieństwie do ogólnego użytkowania chatbotów AI, profesjonalny prompt engineering wymaga zrozumienia zarówno możliwości technologicznych narzędzi AI, jak i specyfiki pracy prawniczej.
Dzięki precyzyjnie skonstruowanym promptom prawnik może wykorzystać AI do analizy tysięcy stron akt procesowych w ciągu kilku minut, przygotowania strategii przesłuchań świadków z uwzględnieniem możliwych scenariuszy odpowiedzi, czy stworzenia spersonalizowanej komunikacji z klientem uwzględniającej jego poziom rozumienia zagadnień prawnych.
2. Jakie konkretne zadania w kancelarii można zautomatyzować przy pomocy AI i prompt engineering?
Modele językowe rewolucjonizują trzy kluczowe obszary pracy prawniczej, które tradycyjnie pochłaniają najwięcej czasu profesjonalistów.
Pierwszym z nich jest komunikacja z klientami – AI może w kilka sekund przygotować szczegółowe, zrozumiałe wyjaśnienia skomplikowanych procedur prawnych, dostosowując język do poziomu wiedzy odbiorcy i uwzględniając emocjonalny kontekst sytuacji (np. uspokajając zaniepokojonych klientów).
Drugi obszar to analiza materiałów procesowych, gdzie zaawansowane modele językowe potrafią przeszukać tysiące stron dokumentacji, identyfikując niespójności w zeznaniach świadków, czy wydobywając kluczowe fakty korzystne dla klienta.
Trzecim jest przygotowanie strategii przesłuchań procesowych – odpowiednio zainstruowany model nie tylko generuje listę pytań, ale tworzy kompleksowy plan obejmujący logiczną kolejność zagadnień, przewidywane odpowiedzi świadków oraz sugestie pytań kontrolnych w zależności od uzyskanych zeznań.
3. Dlaczego umiejętność tworzenia promptów jest tak istotna dla współczesnego prawnika?
Umiejętność profesjonalnego prompt engineeringu staje się dla prawników kompetencją równie ważną jak znajomość procedur czy umiejętność redagowania pism procesowych. Różnica między ogólnikowym a precyzyjnym promptem to przepaść dzieląca bezużyteczne streszczenie od szczegółowej analizy prawniczej oszczędzającej dni pracy.
Model językowy dysponuje wiedzą porównywalną do całej biblioteki prawniczej, ale bez właściwej instrukcji nie wie, jak jej użyć w konkretnym kontekście prawnym.
4. Jak zacząć naukę prompt engineering jako prawnik bez technicznego background?
Rozpoczęcie nauki prompt engineeringu przez prawnika bez technicznego wykształcenia jest prostsze niż się wydaje – kluczem jest zrozumienie, że to bardziej umiejętność komunikacyjna niż programistyczna.
Fundamentem skutecznego promptu jest analogia do instruowania młodszego kolegi – model językowy traktujemy jak inteligentnego, ale niedoświadczonego praktykanta, któremu musimy wyjaśnić kontekst, rolę i oczekiwania.









